Jak przygotować dziecko do szkoły?

Dla każdego rodzica nowy rok przypada dwa razy w roku. Pierwszy raz w styczniu, drugi raz we wrześniu – kiedy zaczyna się rok szkolny. Szczególnie emocjonujący jest ten pierwszy wrzesień, kiedy Twoje dziecko zaczyna nowy etap w życiu, dlatego – bez nerwów –pomożemy Ci się do tego przygotować. 


Pierwszy dzwonek

Rozpoczęcie nauki w szkole to dla dziecka jeden z najważniejszych momentów w życiu. To czas, kiedy zabawa spada na drugi plan, a najważniejsza staje się nauka. Pamiętaj jednak, że nie dzieje się to z dnia na dzień, a stanowi to proces, w którym Twoja rola jest bardzo ważna. Zanim Twoje dziecko polubi szkołę, trzeba je zachęcać do zdobywania wiedzy i umiejętności znacznie wcześniej, podobnie jak pomagać w kształtowaniu kontaktu z rówieśnikami. No i jeszcze jedno – pora urządzić jego pokój w taki sposób, aby miało odpowiednie warunki do odrabiania lekcji i nauki. Na ostatniej prostej należy zapatrzyć się w przybory szkolne, a po pierwszych lekcjach - w niezbędne podręczniki. 


Dobre przygotowanie to połowa sukcesu

Jeżeli Twoje dziecko chodziło do przedszkola, zapewne część pracy masz już za sobą. Jeżeli nie, to być może zadajesz sobie pytanie, na co szczególnie powinieneś zwrócić uwagę, zanim poślesz dziecko do szkoły.

Na pewno warto wzmocnić w dziecku poczucie własnej wartości, a w tym celu chwalić, kiedy na to zasłużyło. Bardzo ważne jest, by pochwał udzielać przede wszystkim za starania, np. kiedy ładnie coś narysuje albo posprząta po sobie zabawki.

Dobrze jest także przedstawić dziecku, jak z grubsza będzie wyglądał jego dzień w szkole i co na niego będzie tam czekać. Wskaż jak najwięcej zalet – postaw na różnorodność i zaciekawienie. Żeby przypadkiem przy jakieś sytuacji nie przyszło Ci do głowy straszenie dodatkowymi obowiązkami, które oczywiście się pojawią! Przypomnij o dobrym zachowaniu i szacunku do rówieśników oraz nauczycieli. 


A w praktyce

Szkoła to miejsce, w którym – oprócz zdobywania wiedzy – Twoje dziecko będzie uczyło się funkcjonowania w grupie i to przez kilka godzin dziennie. Przekazuj dziecku, żeby – jeśli tylko zajdzie taka potrzeba – było uczynne i dzieliło się materiałami. To też czas, w którym będzie utrwalało to, czego uczyłeś je wcześniej, np. dbania i szanowania rzeczy swoich oraz tych należących do kolegów i koleżanek.

Nieśmiertelne przypominanie o myciu rąk po skorzystaniu z toalety i przed jedzeniem drugiego śniadania czy przekąsek też jest jak najbardziej wskazane.


Bez zbędnej przesady

Jeżeli wcześniej to przegapiłeś, to teraz pamiętaj o tym szczególnie. Nie wyręczaj dziecka w codziennych czynnościach, które w tym wieku powinno wykonywać samodzielnie albo, co gorsza, w czynnościach, które już potrafi. Sztandarowymi przykładami są sznurowanie butów czy pakowanie oraz noszenie plecaka.

Warto jednak sprawdzić, co trzeba, aby… np. nie potknęło się na ulicy bądź czy wszystko spakowało, żeby nie siedziało później na lekcji jak na przysłowiowym tureckim kazaniu.
Skoro już mowa o plecaku… Niech będzie wygodny i praktyczny, a jego codzienny ciężar kontrolowany. Ważne jest, aby był wyposażony w światełka odblaskowe w celu poprawy widoczności – szczególnie jesienią i zimą, kiedy ściemnia się znacznie szybciej. 


Królestwo przyszłego Einsteina

Urządzanie pokoju dziecka na nowo – z myślą o stworzeniu odpowiedniego miejsca do nauki – dobrze jest zacząć od gruntownego porządku. Niech to będzie taki trochę mały, pierwszy w życiu remont Twojego dziecka.

Wspólnie zróbcie miejsce na zeszyty i podręczniki oraz niezbędne przybory szkolne potrzebne do nauki i wykonywania prac manualnych. Dla zabawek także znajdźcie przestrzeń. I najważniejsze, pora zaopatrzyć pokój dziecka w biurko i odpowiedni fotel.

Kącik do nauki i odrabiania lekcji jest szczególnie ważny, gdyż będzie ono tu spędzać coraz więcej czasu. Co istotne, powinien być zaaranżowany – w miarę możliwości – w jasnym miejscu. Meble powinny być ustawione względem siebie w taki sposób, aby dziecko się nie garbiło, a jego ręka od nadgarstka do łokcia leżała na blacie biurka. W tym celu dobrze zainwestować jest w sprzęty z możliwością regulacji (szczególnie w wygodny fotel) i o modułowej konstrukcji. Starczą wtedy na dłużej i będą po prostu praktyczniejsze.

Rzecz jasna na biurku musi się znaleźć lampka, bo szczególnie wieczorami górne światło nie wystarczy. Wyznaczenie stałego miejsca na plecak też nie zaszkodzi. 

I na koniec – ochrona ubezpieczeniowa, bo przecież to szkoła, a co za tym idzie – miejsce pełne rozbieganych w przerwach między lekcjami dzieci. Możesz zapewnić swojemu dziecku kompleksową ochronę na różnych płaszczyznach – w zależności od potrzeb. 

 

Jeśli szukasz dobrego ubezpieczenia dziecka, wejdź na: https://www.nn.pl/dla-ciebie/dziecko-i-bliscy/ubezpieczenie-dziecka.html