Powrót do szkoły. Jakie wydatki konieczne?

Zaczyna się rok szkolny, a to zawsze oznacza dodatkowe wydatki. Czy można obniżyć koszty powrotu do szkoły? Na jakie wydatki musimy się przygotować, a z czego możemy zrezygnować bez szkody dla naszego dziecka?



Planowanie budżetu na początek roku szkolnego

Zacznijmy od tego, że początek roku szkolnego wcale nie musi być finansowym koszmarem. Wystarczy, że odpowiednio wcześnie zaczniesz się do niego przygotowywać. I tak, jak stworzyłeś już fundusz wakacyjny, prezentowy czy urodzinowy, możesz odkładać środki na wrześniową wyprawkę.

Doskonale przecież wiesz, kiedy przypada początek roku szkolnego, więc przygotowania do niego możesz zacząć już na początku roku kalendarzowego. Wystarczy, że miesięcznie będziesz przelewać na ten cel po 50 zł, żeby po 9 miesiącach uzbierać już 450 zł. Taka kwota nie pokryje wszystkich wydatków, jednak będzie dla niemałym wsparciem.

W roku szkolnym 2018/2019, według danych CBOS, średni koszt wyprawki (materiały szkolne, mundurki, ubezpieczenie, czesne) w przeliczeniu na jedno dziecko wynosił 679 zł.


 

Niezbędne szkolne wydatki

To oczywiście zakup zeszytów, przyborów biurowych, piórnika i plecaka. Koszt takiej podstawowej wyprawki to nawet 300-400 zł w zależności od tego, czego wymaga nauczyciel. W młodszych klasach, w których dzieci wykonują dużo prac plastycznych, koszt wyprawki będzie wyższy ze względu na potrzebne do tego materiały.

Więcej będzie również kosztować wyprawka dla dziecka uczęszczającego do szkoły niepublicznej. Ponieważ podstawowe szkoły prywatne nie mają obowiązku zapewnić uczniom bezpłatnych podręczników, rodzice muszą zapłacić za nie z własnej kieszeni.    

Podręczniki i zeszyty to jednak jeszcze nie wszystko. W kosztach wyprawki trzeba uwzględnić wszystkie opłaty szkolne związane z rozpoczęciem roku, tj. składkę klasową oraz składkę na komitet rodzicielski, składkę na ubezpieczenie i opłatę za czesne.

Jeśli dziecko będzie uczęszczało na zajęcia dodatkowe, np. na lekcje języka angielskiego, musisz liczyć się z opłatami za podręczniki oraz pierwszy semestr nauki.

W niezbędnych wrześniowych wydatkach uwzględnij też wycieczki. Starsze klasy w pierwszym miesiącu nauki wyjeżdżają często na zielone szkoły, których koszt może wynieść nawet 500 zł. Dobrze jeśli wcześniej się na to przygotujesz.

Do koniecznych wydatków trzeba zaliczyć też nowe ubrania, stroje na WF oraz obuwie.



Czego nie musisz kupować od razu

Jeśli dziecko uczęszczało już do szkoły, ma już część wyprawki. Nie trzeba kupować mu nowego plecaka i piórnika. Wystarczy zatemperować kredki i ołówki z poprzedniego roku i zebrać wszystkie niewykorzystane przybory plastyczne. 

Do 1 września warto przygotować się już wcześniej i np. kupować wyprawkę partiami, korzystając z wyprzedaży. Rozpoczynając rok szkolny, dziecko nie potrzebuje wcale całkowicie nowej garderoby. Wystarczy, że dokupisz mu tylko kilka nowych ubrań. Skorzystaj z posezonowych wyprzedaży, poszukaj niezniszczonych strojów po rówieśnikach (w grupach facebookowych znajdziesz wiele ofert na dziecięce ubrania) lub kup je w komisie. 

Jeśli dziecko chce uczęszczać na zajęcia dodatkowe, poszukaj miejsc organizujących je w przystępnych cenach. Może pierwszoklasista wcale nie musi chodzić na indywidualne lekcje plastyki czy rysunku i wystarczą mu zajęcia grupowe organizowane np. przez centrum kultury.

Wraz z początkiem roku szkolnego pojawia się pokusa, żeby wyposażyć dziecko we wszystkie niezbędne akcesoria. Kupujemy więc nie tylko typowo szkolne rzeczy, ale też bidony, śniadaniówki, termosy, których dzieci często wcale nie potrzebują. Wystarczą im opakowania z poprzedniego roku i butelki wielokrotnego użytku, których używają na co dzień. 


 

Zabierz dziecko na zakupy  

Zakupy przed rozpoczęciem roku szkolnego bywają dla wielu rodziców stresujące. Lista wyprawki jest długa i kosztowna. Przy kompletowaniu wyprawki warto zrobić listę wydatków i prześledzić ją z dzieckiem. Pokazać mu, że początek roku szkolnego wiąże się też z opłaceniem ubezpieczenia, wszystkich uczniowskich składek i ewentualnych wyjazdów w pierwszych tygodniach szkoły. Początkowo nieświadome dziecko zda sobie sprawę, że pieniądze wydajemy nie tylko na ołówki, farby i plecak, ale również na niematerialne potrzeby.

Możesz uzmysłowić dziecku, że nie musi mieć wszystkiego, co mają inni, a zaoszczędzone pieniądze może przeznaczyć na ciekawsze wydatki. Po co mu kolejny komplet flamastrów albo zakreślacze? Czy rzeczywiście potrzebuje nowych ubrań z metkami czy może zadowolić się używanymi ciuchami? 

Kiedy zabierzemy dziecko na zakupy, możesz pokazać mu, że takie same produkty bardzo często różnią się tylko ceną i że możemy wydać mniej, nie tracąc na jakości. 

Kompletowanie wyprawki to dobra okazja do edukacji finansowej. Im wcześniej dziecko zacznie rozumieć, że posiadanie to nie wszystko, tym szybciej stanie się świadomym konsumentem.