Podróż samochodem z dzieckiem

Długa podróż samochodem z dzieckiem nie musi być katorgą. Mamy dla Ciebie rady, jak się do niej przygotować, by przetrwać i nie zwariować. 

Osoby, których dzieci, jak za sprawą czarodziejskiej różdżki, zasypiają od razu po wejściu do samochodu, mają wielkie szczęście. Skoro jednak jesteś w tym miejscu i czytasz ten tekst, prawdopodobnie nie należysz do tej grupy 😉 Nie załamuj się jednak – jeszcze nie wszystko stracone. Zanim odwołasz urlop i rozpakujesz walizki, mamy dla Ciebie kilka rad, które pomogą Wam – mimo wszystko – tę podróż przetrwać. 

1.    Spróbuj dostosować porę podróży do rytmu dnia dziecka – najlepiej jest po prostu jechać wtedy, kiedy dziecko śpi 😊 Senne dziecko to zdecydowanie mniej problematyczny towarzysz niż dziecko wyspane. Wypoczęty i pełen energii maluch woli biegać i bawić się niż siedzieć przypięty w foteliku. Jeśli jednak zaczniesz podróż, kiedy Twoje dziecko będzie już trochę zmęczone, prawdopodobieństwo, że po kilku minutach jazdy zaśnie, jest całkiem spore. 

2.    Pamiętaj o postojach – przystanki w trasie rób wtedy, kiedy widzisz, że dziecko tego potrzebuje, bo jest np. głodne lub marudne. Ważne, by na postoje szukać miejsc, które będą dla niego jak najbardziej interesujące, np. stacji benzynowych z placami zabaw czy restauracji z kącikami dla maluchów. 

3.    Zabierz przekąski – głód czy zachcianki w podróży nie są tylko domeną dzieci – w końcu kto z nas, dorosłych, ich nie zna? Dlatego i dla dużych, i dla małych warto zabrać ze sobą prowiant, który pomoże przetrwać kilkugodzinną jazdę samochodem. Podstawą jest woda, a do niej dobieramy to, co dziecko lubi i może jeść – chrupki, ciasteczka, pokrojone owoce, jogurty w wersjach kieszonkowych, musy owocowe, wafle ryżowe, słoiczki z obiadkami, a dla starszaka danie obiadowe, które dobrze smakuje na zimno. Na sytuacje kryzysowe przyda się też coś extra, czyli przekąski mniej zdrowe. Gdy dziecko stanie się już naprawdę marudne, miej w zanadrzu coś, czym będziesz mógł je „przekupić”, np. ulubione żelki, lizaka czy czekoladę.

4.    Zabawki nie wszystkie naraz – w przypadku niemowlaka sprawa jest prosta, bo wystarczy grzechotka albo jakieś szeleszczące gadżety przypięte do fotelika. Bardziej wymagający są kilkulatkowie, dla których warto zabrać coś, co zaangażuje na dłużej – książeczki, kolorowanki, wyklejanki, pacynki, itp. Pamiętaj, by nie wyjmować ich wszystkich od razu. Na początek daj dziecku część przygotowanych rzeczy i dopiero, kiedy się nimi znudzi, wyciągnij kolejne. 

5.    Tym razem pozwól  na telefon lub tablet – na co dzień sprzęt elektroniczny nie powinien być rozwiązaniem na wszystkie rodzicielskie bolączki, jednak podczas podróży można zrobić wyjątek. Ulubione bajki, aplikacje, gry i puzzle – to wszystko może zająć dziecko na długo, a Wam zapewnić trochę spokoju.

6.    Nie zapomnij o torbie bezpieczeństwa – spakuj do niej wszystko, co może się przydać i uratować Was w kryzysowej sytuacji, a więc np.: ubranka na zmianę, kocyk, nieprzemakalną torbę (by mieć gdzie schować mokre rzeczy) i wilgotne chusteczki. 

Ubezpieczenie Dziecka? Sprawdź jaką polisę wybrać:

www.nn.pl/dla-ciebie/dziecko-i-bliscy/ubezpieczenie-dziecka.html