Przejdź do treści

Pozwól partnerowi być takim ojcem, jakim chce

Dziecko

Podczas gdy współcześni ojcowie twierdzą, że poświęcają dzieciom coraz więcej czasu, ich partnerki tylko częściowo to potwierdzają.

Podczas gdy współcześni ojcowie twierdzą, że poświęcają dzieciom coraz więcej czasu, ich partnerki tylko częściowo to potwierdzają.

Punkt wyjścia

Współcześni ojcowie, wspominając swoje dzieciństwo, podkreślają, że brakowało im bliskości z tatą, jego uwagi i zainteresowania oraz wsparcia przy podejmowaniu ważnych decyzji. Te właśnie obszary deficytu stoją u podstaw zmiany definicji ojcostwa. Mężczyźni, coraz bardziej świadomi własnych emocji i doświadczeń z przeszłości, starają się zmieniać utarte zachowania i bardziej angażować się w rolę ojca.

Wychodzi na to, że pod pojęciem rozwoju dziecka kryje się dzisiaj zaangażowanie ojca w zapewnienie poczucia bezpieczeństwa, a jednocześnie zachęcanie do podejmowania nowych wyzwań i rozwoju własnych talentów.

Co ciekawe, ojcowie pragną dla swoich dzieci swobody i niezależności oraz chcą, aby uczyły się one na własnych błędach. Jednocześnie ważne jest dla nich nauczenie pociechy szacunku do innych osób, troski o najbliższych, rzetelności, pracowitości i samodyscypliny.

Różne wymiary odpowiedzialności

Przywiązują również wagę do wsparcia finansowego i mają silne poczucie odpowiedzialności zarówno w zapewnieniu ważnych, strategicznych potrzeb dziecka, jak również codziennych drobnych przyjemności. Na liście potrzeb, o których dbają ojcowie są zatem wakacje, dodatkowe zajęcia związane z edukacją, ale również kieszonkowe i zachcianki.

Ważną rolę we współczesnym modelu ojcostwa odgrywa również edukacja dzieci w zakresie finansów. Większość ojców zachęca swoje dzieci do oszczędzania, angażuje w robienie zakupów i gospodarowanie pieniędzmi. To również panowie namawiają i wspierają swoje pociechy w procesie podejmowania pierwszych prób związanych z zarabianiem własnych pieniędzy. Czego więc chcieć więcej?

Ości „niezgody"

Ojcowie deklarują, że spędzają z dziećmi średnio od 3 do 5 godzin dziennie. Jednocześnie ponad połowa z nich podkreśla, że nigdy nie brakuje im pomysłów na wspólne wykorzystanie tego czasu. Uważają, że są spontaniczni i dopasowują aktywności do wieku i oczekiwań dziecka.

Jeśli skonfrontujemy te dane z opiniami matek, okazuje się, że nie jest już tak różowo. Większość ojców prawdopodobnie przecenia ilość czasu przeznaczanego na zajmowanie się dzieckiem. Podobnie jest z jakością i zaangażowaniem wspólnie spędzonego czasu. Tutaj dla panów spore pole do popisu – słowa pora zmienić w czyn ;)

Podobnie jest z równym podziałem domowych obowiązków. Panowie deklarują, że dążą do takiej równowagi, ale panie tego nie potwierdzają. Prawie połowa ojców deklaruje, że zajmuje się obowiązkami domowymi na równi z partnerkami. Tymczasem z perspektywy kobiet dzieje się tak zaledwie w przypadku co trzeciego ojca – i raczej mają one rację.

Po pojawieniu się dziecka życie obojga rodziców się zmienia, jednak jeżeli chodzi o sferę zawodową, to zmiany widoczne są bardziej po stronie matek. Ojcowie, nawet jeżeli ograniczają czas poświęcony na pracę zawodową, to zwykle przed ukończeniem przez dziecko 5 roku życia, szybko wracają do starych zwyczajów. Trwałe ograniczenia zaangażowania w pracy deklaruje tylko co dziesiąty ojciec i aż co czwarta matka.

Ojcowie również w mniejszym stopniu niż matki redukują wydatki na własne potrzeby albo zmniejszają ilość czasu poświęconego na spotkania ze znajomymi i przyjaciółmi.

Jest dobrze mimo zróżnicowanych perspektyw

Obecne ojcostwo to połączenie współczesnych postaw i zachowań z doświadczeniami i wzorami wyniesionymi z domu. Dzisiaj większą uwagę przykłada się do bliskości emocjonalnej, zrozumienia i zaangażowania w sprawy dziecka. I choć samoocena ojców jest inna od spostrzeżeń ich partnerek, to bilans zarówno samych ocen, jak i pokoleniowych zmian, jest zdecydowanie pozytywny.

Kobiety są bardziej wymagające i zarazem bardziej krytyczne, kiedy chodzi o ocenę szczegółowych, codziennych aspektów związanych z zaangażowaniem ojca w wychowanie dzieci. Jednocześnie zapytane wprost, jakim ojcem jest ich partner, w zdecydowanej większości oceniają ich pozytywnie.

Ojcostwo staje się coraz bardziej zaangażowane i przemyślane. Mężczyźni przyznają też, że w jakiś sposób próbowali przygotować się do nowej roli. Najczęściej były to rozmowy z innymi ojcami, czytanie literatury na temat wychowania dzieci oraz szukanie informacji w Internecie. Tak więc brawo Panowie, oby tak dalej. A Panie prosimy o większą wyrozumiałość i mniej surowe oceny jednostkowe – w końcu gramy do tej samej bramki ;)